sobota, 23 czerwca 2012

Dzieci kwiaty

 
Młoda nie weszła jeszcze w okres buntu, kiedy królować zaczną ciężkie buty, flanelowe koszule i podarte spodnie... a może w ogóle w ten okres nie wejdzie ?
Wydaję mi się, że obecne nastolatki jeśli chodzi o styl ubierania nie są już tak kreatywne jak kiedyś. Czasem wyglądają wręcz jak kopie samych siebie. Każdy małolat ubrany w rurki, conversy lub vansy, koszulę w kratę i wiszący aż po same pośladki plecak :)
Ja będąc ciut starsza od mojej córki potrafiłam ubrać na siebie długą, czerwoną suknię od ślubu cywilnego mojej mamy, zębatkę od roweru na szyję, wojskową kurtkę na plecy i w takim stroju spokojnie pomaszerować do szkoły :). Moja mama z kolei sama poszerzała sobie nogawki od spodni wszywając kawałki materiałów aby mieć mega dzwony. Brak sklepów z odzieżą dla młodzieży czy choćby lumpeksów motywowała do tworzenia czegoś z niczego.
Póki co córa nosi różne stroje. Miesza kolory, wzory,style, hmmm może jednak pójdzie w ślady mamy i za kilka lat będzie chciała ubrać na siebie coś więcej  niż tylko sztampowy mundurek każdego nastolatka ?
bluzka - GEGORGE
spodnie - Marks & Specer
marynarka - St. Bernard
zegarek - CASIO






17 komentarzy:

  1. To prawda kiedyś młodzież więcej tworzyła, dużo rzeczy z niczego, a teraz... wszystko jest na wyciągnięcie ręki, więc każdy wygląda tak samo - szkoda :(
    bardzo ładne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - teraz liczy się tylko metka na koszulce, spodniach, butach- nie ważne, że wszyscy mają to samo.

      Usuń
  2. Dusieńka zawsze wygląda pięknie! Nosi odważne kolory, wzory, potrafi łączyć różne style i fasony - tak jak Mamusia :) A zresztą - ładnemu we wszystkim ładnie i choćbyś miała na sobie przysłowiowy worek od kartofli to wyglądałabyć cudnie Dusieńko! A spodenki są świetne! Ściskam mocno, A.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj ....mała księżniczka ...Fajnie wygąda...Magduś ja tez dziękuję za wczorajsza rozmowe , mam nadzieję ze to powtórzymy nie raz ..dzis mam w planie list do Ciebie,,,pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj zdecydowanie młodzież była bardziej kreatywna, pamiętam jak na zajęciach z zptu uszyłam sobie w koszuli nocnej świetną bluzkę,a potem weszła moda na pocięte paski,to sobie ją odpowiednio pocięłam :D
    Córcia super wygląda, bluzeczka ma śliczny wzór:)
    Chyba ja zacznę fotografować wybory modowe moich nastolatków i będziemy się fotkami wymieniać :D
    Buziaczki dla Was Kochani:D

    OdpowiedzUsuń
  5. ale masz śliczną córcię! i coś mi się zdaje, że nie należy do typu Barbie...ma taki ognik w oczach....jeszcze Cię zaskoczy;)
    jak sobie przypomnę co wyprawiałam z ciuchami, to rany...bluzka z pieluchy, malowane kiecki, darte rozmaicie dżinsy, kombinowane spódnice, kapelusze (za które w liceum miałam kłopoty;)), własnoręcznie robiona biżuteria i torby...aż żałuję, że nie mam wielu zdjęć z tego okresu...
    mój syn (13-latek)do ciuchów ma typowo męskie podejście...mają być do noszenia i najlepiej sportowe...no i metka adidas wskazana;) takie czasy...kiedyś o tym marzyliśmy, a oni mają na wyciągnięcie ręki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie córcia nigdy nie była z tych barbie, nawet jako przedszkolak jeśli już różowy to dlatego, że taki jest Prosiaczek z Puchatka a nie Barbie :) Podobnie jak ja uwielbia wypady do lumpeksów i wynajdowanie dla siebie fajnych ciuchów, dlatego jestem dobre myśli :)

      Za naszych czasów nie było sklepów z typową modą dla nastolatków typu House, Cropp więc sami tworzyliśmy coś z niczego aby choć troszkę się wyróżnić z szarego tłumu. Mój syn jest z kolei z tych "rurki, vans - niezły lans" :)

      Usuń
    2. to trafnie odgadłam charakterek;) fajna dziewczyna z niej wyrośnie...z syna pewnie niezły przystojniaczek:)))

      Usuń
  6. Jakie ma piękne włosy! Śliczna dziewczyna:) I zegarek cudny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczna dziewczynka, nie kazdy przechodzi przez taki okres buntu :D mnie to ominęło :)

    - A.
    adriannaislookingforastyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny wpis, no ale tak to już jest czasy się zmieniają, teraz kreatywność polega na zarobieniu kasy na ten "lans" :) który też kosztuje. Pytałaś się u mnie o rozmiar zdjęć, więc odpowiadam:) Ja po wrzuceniu zdjęć na komputer zmieniam ich rozmiar, mam program xnvview, ale może być każdy inny. Zmieniam na rozmiar 640x480, jak wrzucam na bloggera to ustawiam oryginalny rozmiar i wygląda to tak ja na moim blogu, w sam raz :) to moja metoda, może ktoś zna lepszą;)
    Pozdrawiam serdecznie
    Monika;)

    OdpowiedzUsuń
  9. dziękuje ślicznie za pomoc i wskazówki. Zdjęcia już powiększone.

    OdpowiedzUsuń
  10. you're so cute here! lovely!

    natalie
    http://lucyandtherunaways.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzecie zdjęcie od końca normalnie w ramkę i na ścianę:) Fajna dziewczyna

    OdpowiedzUsuń