poniedziałek, 30 lipca 2012

Zakratowana

Spokojnie nie zamknięto mnie w żadnym areszcie lub innym podobnym przybytku wymiaru sprawiedliwości jak mógłby mylnie sugerować tytuł. Nie powróciłam również do koloru jasnego blond na moich pasmach jak mogłyby mylnie sugerować zdjęcie. 
Wszystko jest po staremu z tymi oto zdjęciami na czele :) 
Foty robione przez nastolatkę, jeszcze przed jej wyjazdem czyli biorąc pod uwagę, że jutro już wraca będzie spokojnie z 3,5 tyg. temu. Przecież mówię, że po staremu.
Kraciasta spódnica już się pojawiła na blogu jakiś miesiąc temu. Nie umiem jednak jeszcze zrobić takiego magicznego czary- mary, aby po kliknięciu na słowo TU otwierał się poprzedni, właściwy dla tematu  post - czy ktoś chciałaby mi pomóc i oświecić jak się takie cuda czyni ? Będę dozgonnie wdzięczna za wszelka pomoc, porady, wskazówki...
Dziś krótko, bo przede mną wielkie przewracanie wszelkich szaf do góry nogami (tzn. ich zawartości a nie samych mebli :) gdyż do postury Pudziana jeszcze mi trochę brakuje) i robienie totalnego chaosu w mieszkaniu innymi słowy - pakowanie !
spódnica - H&M (sh)
koszula - Reserved
buty, torebka, pasek, okulary - nn










sobota, 28 lipca 2012

Same nowości

Nowy kolor włosów - po ponad 5 latach bycia blondynką zdecydowałam się na (jak dla mnie dość drastyczną) zmianę koloru i powrotu do bardziej bliższego moim naturalnym włosom odcienia. Obecnie jestem na etapie przyzwyczajania się do nowej siebie. Parę razy złapałam się na tym, że przechodząc obok lustra zastanawiałam się w przelocie " co to za baba na mnie patrzy"
Nowa sukienka - mega niespodzianka i prezent od "połóweczki". Zaskoczenie tym większe, że nie jęczałam ostatnimi czasy jakoś mocno, żeby nie powiedzieć wcale o chęci posiadania nowej sukienki. Nie mniej moja połówka sama wpadła na taki pomysł aby mnie czymś obdarować, sama znalazła owe cudo w internecie , sama wybrała kolor, rozmiar i takim oto sposobem stałam się szczęśliwą posiadaczką eleganckiej, letniej sukieneczki.
Nowe buty - kupiłam sama, bo od dawnego czasu marzyłam o butach w mocnym, wyrazistym kolorze, które będą pasować zarówno do kolorowych jak i czarno- białych kreacji.Po pierwszym ubraniu trochę mnie skrzywdziły i poobcierały, sądzę jednak, że nasze wspólne relacje ulegną znacznej poprawie przy lepszym poznaniu,
Nowe zdjęcia - dzięki uprzejmości mojej przyjaciółki Asi. Nie wiem jak wy ale uważam, że minęła się z powołaniem i zamiast prawnikiem winna być fotografem ... Aparatu nie chciała wypuścić z rąk i gdy oznajmiłam, że starczy już pstrykania na dziś zrobiła bardzo zawiedzioną minę dziecka, któremu przerwano zabawę w najlepszym momencie :)

Cudowne słońce, błękit nieba i tropikalne upały również są nowością tego lata nad polskim morzem  :)









czwartek, 26 lipca 2012

Afrykańskie cieniowania

Co prawda nastolatka nie powróciła jeszcze z obozu ale afrykańskie upały, które od kilku dni fundują nam z typowo letnią pogodę przypomniały mi o zdjęciach, które zrobiłam córce jeszcze przed jej wyjazdem.
Cieniowana (lub jak kto woli "ombre" : P) sukienka jest w jej szafie od kilku lat i wstępnie była za kolano :)
Młoda paradowała w niej jeszcze w czasach, gdy żadnej z was do głowy by nie przyszło alby swoje ulubione dżinsy potraktować wybielaczem.
Mnie na szczęście mania cieniowania jakoś łaskawie ominęła i wszystkie spodnie póki co zachowały swój oryginalny kolor a domestos wolę wykorzystać do bardziej przyziemnych celów. Z kolei Duśce takie ciuchy podobają się coraz bardziej. Widocznie taki to już los matki, która cieniować będzie nie swoje rzeczy ale nastolatki:)
sukienka, buty - nn
torebka - Primark
biżuteria - Rosmann
apaszka - Lokaah 











środa, 25 lipca 2012

Efekt motyla


Okazuje się, że tak z pozoru niewinnie wyglądający owad, jak motyl potrafi być sprawcą niezwykłego chaosu. Ponoć jedno trzepnięcie skrzydełkami potrafi wywołać tajfun w odległej części świata... Do tej właśnie teorii chaosu odnosi się owe stwierdzenie, które jest także tytułem jednego z moich ulubionych filmów. Fabuła filmu opiera się na twierdzeniu, iż nawet najmniejsze wydarzenia w naszym życiu pociągają za sobą, ogromne, nieodwracalne konsekwencje. Podczas filmu możemy prześledzić losy bohatera, który dzięki nieokreślona bliżej sile jest w stanie cofnąć się w czasie i tym samym otrzymuje on władzę nad epizodami mającymi wpływ na jego dotychczasowe życie....
Nie chcę tutaj opowiadać Wam całego filmu, gdyż większość na pewno go już widziała a ci którzy dopiero mają taki zamiar na pewno nie będą chcieli wcześniej poznać wszelkich szczegółów tego naprawdę genialnego obrazu.
Dziś główną role gra koszula znaleziona jakiś czas temu przez moją nastolatkę w sh . Ma tak świetny krój, że równie dobrze wygląda ubrana do przodu jak i tyłu. 
Dziś w klasycznym połączeniu, ale mam na nią już kilka innych pomysłów.
koszula- H&M (sh)
spódnica - Esprit (sh)
sweter - Atmosphere (sh)
buty, pasek, torebka (nn)
biżuteria- z szafy córki










poniedziałek, 23 lipca 2012

Swojsko

Korzystając z faktu iż nastolatki nie powróciły jeszcze z wakacyjnych wojaży wybraliśmy się z „połóweczką” na 4 dniowe mini wakacje w miejsce, gdzie Internet nie zna drogi i nie dochodzi (nawet taki przenośny ) a telefon raz po raz traci zasięg.
Miejsce urokliwe, cudowne, spokojne, w samym sercu Borów Tucholskich. Żałuję tylko, że letnia pogoda nie chciała pojechać z nami i wspólnie wypoczywać wśród świerkowych lasów i kaszubskich jezior. Wepchnęła się za to, zupełnie nie proszona jesienna aura i wcale nie miała zamiaru pójść sobie mimo, że wysyłałam ją do wszelkich diabłów.
Z racji tego, że dużo padało i chłodno było strój też mało wakacyjny, taki bardziej z serii pt. „ Córka rolnika, dziewczyna leśnika”
„Połóweczka” jak widać postanowił obstrykać mnie z każdej strony czego efektem jest dość spora liczba, niestety nie najlepszej jakości zdjęć. Gęste, szaro-bure chmury raczej nie są dobrym oświetleniem, tym bardziej dla fotografa- amatora.
Pozostawiam Was z tym wiejsko- swojskim ubiorem, a sama biorę się za porządki. Ciekawe jakim to cudem dom tak się brudzi nawet pod nieobecność wszelkich właścicieli.

spodenki, zakolanówki – prezent od „połóweczki”
sweter, kalosze – vintage
podkoszulka – F&F
koszula – Next (z szafy syna)
wisior- zegarek (z szafy córki)