piątek, 6 lipca 2012

Biały tydzień - piątek z kwiatami i sinicami

Tak jak wczoraj wspominałam dziś po południu wybraliśmy się z moją nastolatką Dusią i przyjaciółka Asią nad morze. 
Po porannej burzy pięknie się rozpogodziło, właściwe to zrobił się prawdziwy skwar, więc sama myśl zanurzenia nóżek w chłodnym morzu już działała kojąco. Nie ma się wiec co dziwić, że po dojściu na na miejsce prawie pędem pobiegłyśmy przez plażę aby czym prędzej oddać się rozkoszom moczenia kończyn wszelakich. Jednakże tuż przed samym brzegiem zmuszone byłyśmy zatrzymać się z piskiem bosych stóp. Rozdziawiliśmy szeroko buźki z których wydobyło się jedynie zawodne  "uuuuuuuuuuuu". Zielona, gęsta i śmierdząca breja zamiast wody nie pozostawiała żadnych wątpliwości - całą Zatokę Gdańską zaatakowały wstrętne sinice !!!
O plażowaniu w weekend możemy zapomnieć. Pocieszeniem jest fakt, że mamy w planach inne atrakcje, współczuję jednak wszystkim turystom, którzy przyjechali nad morze jedynie na kilka dni. Oby szybko zniknęły ... sinice nie turyści :)
Dziękuję Asi za piękne zdjęcia w mało pięknej scenerii. A co się tyczy białego tygodnia, to spódniczka bardziej biała z tyłu niż z przodu ale myślę, że i tak się nadaje?

spódnica - George (prezent)
bluzka, torebka, apaszka -nn
koszula - Amisu (sh)
bransoletka - Lookah


 

18 komentarzy:

  1. piękne zdjęcia, nigdy nie byłam nad morzem, chyba wstyd się przyznawać;)

    OdpowiedzUsuń
  2. no coś ty, ja w górach pierwszy raz byłam dopiero rok temu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie u Ciebie pomimo sinic.
    Jak my przyjechaliśmy to też natknęliśmy sie na to badziewie pierwszego dnia,ale potem już morze było nasze :)
    Super spódniczka i widzę,że jesteś w swym żywiole.
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam właśnie w necie,że kilka plaż zamkniętych,szkoda że nie pomoczyłas nóżek,to faktycznie musiałyście się zdziwić na miejscu.Jak piszę do Ciebie to własnie w wiadomościach rozmawiają o sinicy w okolicach Trójmiasta :))
    ja wczoraj pływałam w jeziorze,tez woda nie była klarowna,ale było bosko :))
    fajnie,wakacyjnie wyglądasz,najbardziej podoba mi się koszula

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma za co Kochana dziękować - dla mnie to była sama radość i przyjemność! Ale powiem Ci, że ta zielona woda nawet ładnie wygląda, przynajmniej coś innego, a nie tylko zwykłe, niebieskie fale ;))) Poza tym pięknie wyszła ta fotka z podskokiem! To moje ulubione zdjęcie - cała słoneczna wakacyjna Madzia i bardzo wakacyjnej stylizacji! Czekam na kolejną sesję, mam nadzieję już w środę :*** Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. zazdroszczę mieszkania nad morzem;<
    obserwujemy?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie kolorowo na tych fotkach:) bardzo ładnie wyglądasz, no i ta żółta torebka;)
    Pozdrawiam
    Monika:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koszula ma śliczny kolor, a przez sinice rzeczywiście z kąpieli morskich były nici...

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne zdjęcia!
    a co do morza to zazdroszczę,tylko współczuję z tymi sinicami - mówili dzisiaj w wiadomościach :d

    OdpowiedzUsuń
  10. Spódniczka jest bajeczna, tak samo jak bluzeczka, a Ty niesamowita laseczka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Spódniczka jest bajeczna, tak samo jak bluzeczka, a Ty niesamowita laseczka!

    OdpowiedzUsuń
  12. w takim razie kocham Twoje miasto:)super set!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ zazdroszczę bliskości morza... Ja mam za oknem góry które kocham ale latem nad wielką wodę ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz a ja w sierpniu zostawiam morze właśnie na rzecz gór :) Dobrze, że mamy w naszym kraju jedno i drugie.

      Usuń
  14. ale z Ciebie wesoła kobietka:)
    super!

    OdpowiedzUsuń